W niniejszym artykule spróbuję odpowiedzieć na pytanie, kiedy Duch Święty zamieszkuje w osobie wierzącej. To pytanie niezwykłej wagi, ponieważ od lat tworzy podział nie tylko pomiędzy Kościołami charyzmatycznymi a Kościołami baptystycznymi, ale dzieli wierzących z tych samych nurtów. Ci, którzy opierają się na księdze Dziejów Apostolskich twierdzą, że Ducha Świętego otrzymujemy podczas napełnienia (chrztu) Duchem Świętym, które jest przeżyciem odrębnym od przebaczenia grzechów. Jest to pogląd nie do zaakceptowania przez Kościoły z nurtu baptystycznego, ponieważ de facto pozbawia ich udziału w Duchu Świętym. Jest także odrzucany przez niektórych wiernych z nurtów zielonoświątkowych jako niebiblijny. W niniejszym artykule spróbuje spojrzeć na to zagadnienie odwołując się do nauczania całego Nowego Testamentu.     

Zamieszkanie Ducha Bożego w nauczaniu listu do Rzymian

List do Rzymian jako teologiczna wykładnia istoty ewangelii, omawia interesujące nas zagadnienie w rozdziale ósmym. Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą. 9 Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego. 10 Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie. 11 A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was. 12 Tak więc, bracia, jesteśmy dłużnikami nie ciała, aby żyć według ciała. 13 Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie. 14 Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. 15 Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, 16 Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. 17 A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli (Rz 8, 8-17). W wersecie dziewiątym określenia Duch Boży i Duch Chrystusowy występują zamiennie (Duch Boży mieszka w was/kto nie ma Ducha Chrystusowego). W następnym wersecie występuje stwierdzenie: jeśli Chrystus jest w was. Natomiast w wersecie jedenastym czytamy: A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was. Widzimy więc, że Duch Boży, Chrystus, Duch Chrystusowy występują zamiennie. Możemy więc stwierdzić, że przyjmując przez wiarę Chrystusa jednocześnie przyjmujemy Ducha Chrystusowego, czyli Ducha Bożego. Wniosek ten dodatkowo mocuje werset dziewiąty, który mówi: Kto nie ma Ducha Chrystusowego ten nie jest jego, czyli nie należy do Chrystusa. Bez zamieszkania w nas Ducha Bożego (Chrystusowego) nie należymy do Chrystusa. Duch Boży, Duch Chrystusowy i Chrystus zamieszkują więc w człowieku jednocześnie, ponieważ bez Ducha Chrystusowego człowiek nie należy do Chrystusa, czyli nie jest zbawiony. Warunkiem zbawienia jest wiara potwierdzona chrztem a nie napełnienie Duchem Świętym. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony (Mk 16,16).

Następnie werset dziesiąty stwierdza: Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie. Gdy Chrystus mieszka w nas, duch człowieczy staje się żywy dzięki usprawiedliwieniu. Porównując ten werset z ewangelią Jana rozdział trzeci, widzimy następującą zależność. Jesteśmy ożywiani dzięki Chrystusowi, który w nas mieszka, co jest odpowiednikiem narodzenia z Ducha. Zarówno Chrystus jak i Duch dają życie. Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest (Jan 3, 5-6). Prowadzi to do wniosku, że Chrystus i Duch działają razem dla naszego ożywienia. Gdy akceptujemy poprzez wiarę Chrystusa, Duch Boży rodzi nas na nowo do życia zgodnego z Bożymi standardami. Chrystus i Duch Chrystusowy działają razem, ożywiają i zamieszkują w osobie wierzącej. Nie ma tu mowy o dodatkowym przyjęciu Ducha Świętego jako warunku ożywienia czy zamieszkania w nas Ducha. Możemy więc stwierdzić, że osoba wierząca w Chrystusa jest jednocześnie ożywiona przez Chrystusa i Ducha Bożego, a co za tym idzie w tym samym momencie Chrystus i Duch Chrystusowy zamieszkuje w niej. Wersety 11-12 przedstawiają kolejną zależność: Tak więc, bracia, jesteśmy dłużnikami nie ciała, aby żyć według ciała. Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie.  Aby żyć według Bożych norm musimy sprawy ciała umartwiać Duchem. A więc bez Ducha Bożego nie możemy żyć dla Boga. Gdy Chrystus jest w nas, a co za tym idzie, Duch Chrystusowy mieszka w nas, dopiero wtedy możemy żyć dla Boga. Mamy Ducha Bożego, który pomaga nam umartwić (uśmiercić) naszą cielesność. Przyjmując założenie, że Ducha Świętego otrzymujemy dopiero podczas napełnienia Duchem Świętym, osoba wierząca w Chrystusa, dopóki nie zostanie napełniona Duchem Święty nie może żyć według Ducha, czyli żyć dla Boga. Żyje według ciała a jej końcem jest śmierć. I znów prowadziłoby to do błędnego wniosku, że zbawieni mogą być tylko ludzie wierzący w Chrystusa i dodatkowo napełnieni Duchem Świętym, ponieważ tylko oni mogą żyć według Ducha. Kolejne wersety mówią: Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba (Rz 8,14 -16). Dziećmi Bożymi są osoby w których mieszka Duch Boży, ponieważ tylko oni mogą być prowadzeni przez Ducha. Duch Boży poświadcza też naszą tożsamość dziecka Bożego. A więc bez Ducha Bożego nie jesteśmy dziećmi Bożymi i nasza tożsamość jako dziecka Bożego nie jest potwierdzona. Natomiast Biblia uczy, że dziećmi Bożymi stajemy się poprzez wiarę w Chrystusa a nie poprzez napełnienie Duchem Świętym. Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, Którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga (Jan 1:12-13). Dlatego należy uznać, że od momentu uwierzenia w Chrystusa i narodzenia się z Boga, Duch Boży mieszka w nas i potwierdza naszą tożsamość dziecka Bożego. Bez Ducha Bożego zamieszkującego w człowieku nie jest on zbawiony, ponieważ nie jest dzieckiem Bożym i nie ma pewności dziedzictwa w niebie oraz świadectwa w sobie. Wniosek, że Duch jest udzielany podczas napełnienia (chrztu) Duchem jest błędny, ponieważ dziećmi Bożymi jesteśmy od momentu uwierzenia i zaufania Chrystusowi. 

Wiara jako jedyny warunek zamieszkania w nas Ducha Bożego.

Przyjrzymy się teraz trzem fragmentom z Nowego Testamentu, które przestawiają wiarę jako jedyny warunek zamieszkania w człowieku Ducha Bożego. Najpierw odwołajmy się do słów Jezusa z ewangelii Jana, które mówią o skutkach powszechnego wylania Ducha Świętego. A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony (Jan 7, 37-39). Ducha otrzymują ci, którzy uwierzyli w Chrystusa. Nie ma innego warunku. Kolejne miejsce to list do Galacjan. A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze! (Gal 4, 6). Duch Synostwa otrzymują ci, którzy są synami przez wiarę w Chrystusa. Tutaj też nie zauważamy, żadnego innego dodatkowego warunku otrzymania Ducha jak tylko wiara w Chrystusa. Trzecie miejsce to list do Efezjan. W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym, Który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej, ku uwielbieniu chwały jego (Ef 1, 13-14). Zapieczętowani Duchem są ci, którzy uwierzyli w Chrystusa. Duch mieszkający w nich jest potwierdzeniem i gwarancją dziedzictwa w niebie. Bez Ducha nie mają dziedzictwa, a więc nie są zbawieni. Bez Ducha nie mają gwarancji odkupienia ciała, czyli zmartwychwstania do życia wiecznego. Prowadzi to do wniosku, że Duch zamieszkuje w osobie od momentu uwierzenia w Chrystusa. Potwierdza to przypadek łotra wiszącego obok Jezusa. Gdy uwierzył, Chrystus potwierdził jego prawo do dziedzictwa w niebie. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju (Łuk 23, 43).

Od momentu zesłania Ducha Świętego na ziemię i wypełnienia się obietnicy proroka Joela i obietnicy Ojca, wszyscy którzy uwierzą w Chrystusa stają się uczestnikami Ducha w taki sposób, że Duch Boży zamieszkuje w nich. Nie ma w Nowym Testamencie innego warunku zbawienia oprócz wiary w Chrystusa. A zgodnie z nauczaniem listu do Rzymian, człowiek jest zbawiony tylko wtedy, gdy Chrystus i jednocześnie Duch Chrystusa (Duch Boży) mieszka w nim. Aby dopełnić obrazu zamieszkania w nas jednego Boga w osobach Ojca, Syna i Ducha można przywołać słowa Jezusa z Jan 14, 23 Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. Wierząc w Chrystusa przyjmujemy jednocześnie Ojca, Syna i Ducha, ponieważ jest jeden, niepodzielny Bóg.

Otrzymanie Ducha a księga Dziejów Apostolskich.

Najpierw przyjrzymy się terminologii używanej w księdze Dziejów Apostolskich. Chrzcić (baptidzo: zanurzyć w, zatopić). Termin ten w odniesieniu do Ducha Świętego występuje dwa razy. Pierwszy raz w Dz. A 1, 5 Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym oraz Dz. A 11, 6 I przypomniałem sobie słowo Pana, gdy powiedział: Jan chrzcił wodą, ale wy będziecie ochrzczeni Duchem Świętym.

Drugi termin to napełnić (pimplemi: napełnić, wypełnić, być pełnym). Również jest użyty w dwóch miejscach: I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał. (Dz. A 2, 4). A gdy skończyli modlitwę, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i głosili z odwagą Słowo Boże. Dz. A 4, 31. Trzeci termin to otrzymać (lambano: brać, przyjmować, otrzymywać). Znajdujemy go w czterech fragmentach: (…) którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali (gr. labosin) Ducha Świętego. (Dz. A 8, 15). Wtedy wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali (gr. elambanon) Ducha Świętego. (Dz. A 8, 17). Czy może ktoś odmówić wody, aby ochrzcić tych, którzy otrzymali (gr. elabon) Ducha Świętego jak i my? (Dz. A 10, 47). (…) rzekł do nich: Czy otrzymaliście (gr. elabete) Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? A oni mu na to: Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty. (Dz. A 19, 2). Podczas analizy użytej terminologii należy uwzględnić, że księga Dziejów Apostolskich jest świadectwem i relacją z wydarzeń a nie księgą doktrynalną. Nie tworzy doktryny, lecz ją ilustruje. Wszystkie wymienione wyżej terminy są opisowe i mówią raczej o tym co się działo a nie wyrażają istoty doświadczenia. Termin otrzymać Ducha w Dziejach Apostolskich może być więc mylący, bo sugeruje zamieszkanie Ducha w osobie otrzymującej Ducha. Zauważam też, że Dzieje Apostolskie czterokrotnie mówią o chrzcie w imię (imieniu) Jezusa. Mimo to opieramy się na Mat 28, 19 i chrzcimy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uznajemy tym samym, że Dzieje Apostolskie stosują nieprecyzyjną terminologię i raczej przedstawiają istotę chrztu (zanurzenie w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa) a nie formułę. Podobna sytuacja występuje w przypadku złożonej terminologii odnośnie otrzymania Ducha Świętego. W istocie chodzi o zanurzenie i napełnienie Duchem i przyjęcie mocy Ducha do służby. Listy, które prezentują doktrynę, ukazują zamieszkanie Chrystusa i Ducha Chrystusa w osobie wierzącej jednocześnie. Wynika to z istoty jednego i niepodzielnego Boga. Ojciec, Syn i Duch nie działają oddzielnie. Ojciec jest w Synu, Syn w Ojcu. Kiedy Jezus mówił o posłaniu innego (gr. allos: inny, ale tego samego rodzaju) Pocieszyciela, dalej wyjaśnił, że nas nie zostawi sierotami, ale przyjdzie do nas. Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki, Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was. (Jan 14, 16-18). Duch przychodzi razem z Synem a Syn z Duchem. Potwierdza to niepodzielną istotę Boga, pomimo trzech boskich osób. Dlatego należy wykluczyć możliwość zamieszkania w człowieku Syna bez Ojca czy Ducha. Jeśli zamieszkuje w nas Syn to razem z Ojcem i Duchem. Wtedy wszystko staje się jasne. Jesteśmy zbawieni przez wiarę w Chrystusa a Duch Boży który zamieszkuje w nas poświadcza nam, że jesteśmy dziećmi Bożymi i dziedzicami Królestwa. Dzieje Apostolskie mówią natomiast o napełnieniu i pełni Ducha w życiu tych, którzy uwierzyli w Chrystusa. Jezus w kontekście zesłania Ducha mówił o przyjęciu jego mocy (Dz. A 1, 8) i przyobleczeniu mocą z wysokości (Łuk 24, 49). Termin otrzymać Ducha w Dziejach Apostolskich odnosi się więc do pełni Ducha i przyjęcia jego mocy a nie do zamieszkania Ducha w nas. Zanurzenie w Ducha, napełnienie Duchem, przyjęcie Ducha jest więc czymś innym niż zamieszkanie Ducha w człowieku. Jest to kolejne doświadczenie z Duchem Świętym odrębne od uwierzenia w Chrystusa i przebaczenia grzechów. Pierwsze dotyczy zbawienia, drugie życia i służby w mocy Ducha. To, co się wydarzyło w dniu pięćdziesiątnicy (zesłania Ducha Świętego) miało szczególny, dwuwymiarowy skutek. Po pierwsze było wylaniem Ducha Świętego na ziemię, czyli spełnieniem proroctwa Joela: A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha (Joela 3, 1-2). Po drugie było zamieszkaniem Ducha w wierzących w Chrystusa z jednoczesnym przyobleczeniem mocą z wysokości, czyli spełnieniem obietnicy Ojca: Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki, Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie (Jan 14, 16-17). Pierwsze mówiło o powszechności wylania Ducha i wejściu w czasy ostateczne, czyli eon Ducha Świętego. Drugie o zamieszkaniu Ducha w wierzących w Chrystusa. Ponieważ obietnice Boże odnośnie wylania Ducha już się wypełniły, żyjemy w erze powszechności Ducha. Od momentu zesłania Ducha wszyscy wierzący w Chrystusa stają się uczestnikami Ducha. Tym charakteryzują się czasy ostateczne, czyli mesjańskie. Tylko to wydarzenie (pięćdziesiątnica) w Dziejach Apostolskich zostało nazwane chrztem w Duchu Świętym. Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym (gr. baptisesesthe en pneumati hagio Dz. A 1, 5). Termin chrzest w Duchu Świętym występuje jeszcze Dz. A 11, 16 i jest przywołaniem przez apostoła Piotra słów Jezusa z Dz. A 1, 5 I przypomniałem sobie słowo Pana, gdy powiedział: Jan chrzcił wodą, ale wy będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. W pozostałych fragmentach mówiących o napełnieniu Duchem Świętym występują następujące greckie terminy. Katabaino: zstępować, schodzić w dół. (…) jeszcze, gdy Piotr mówił (…). Duch Święty zstąpił na wszystkich (Dz. A 10, 44). Pleto: przyszedł. A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali (Dz. A 19, 6). Ekcho: wylanie, obfite rozlanie. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy z Piotrem przyszli, że i na pogan został wylany dar Ducha Świętego (Dz. A 10, 44). Eperchomai: przychodzić na. (…), gdy Duch Święty zstąpi na was (Dz. A 1, 8). Bezpośrednio chrztem w Duchu Świętym zostało nazwane wydarzenie, które miało miejsce w dniu pięćdziesiątnicy. Zostało też przywołane przez Piotra, kiedy tłumaczył się w Jerozolimie ze swojego pójścia do domu Korneliusza i ochrzczenia pogan. To, co się wydarzyło w domu Korneliusza zostało nazwane zstąpieniem Ducha Świętego a nie chrztem. Możemy więc wnioskować, że Pięćdziesiątnica nie może się powtórzyć, ponieważ była jednorazowym i niepowtarzalnym wydarzeniem. Gdy Duch został zesłany, nie musimy więcej czekać na wypełnienie się obietnicy, ponieważ ona się wypełniła. Duch zamieszkuje w nas w momencie uwierzenia w Chrystusa. To jest istota eonu powszechności Ducha.

Podsumowanie

Zamieszkanie w nas Ducha i przyjęcie mocy Ducha to dwa odrębne wydarzenia, chociaż terminologia może być myląca i sugerować, że chodzi o to samo. Otrzymać Ducha w Dziejach Apostolskich oznacza zostać napełnionym Duchem Świętym a nie zamieszkanie w nas Ducha.  Pytanie więc: Czy otrzymaliście (gr. lambano) Ducha, gdy uwierzyliście (Dz. A 19, 2) nie jest pytaniem czy Duch Boży mieszka w was, ale pytaniem czy zostaliście napełnieni Duchem Świętym, gdy uwierzyliście. Jest to pytanie o przyjęcie mocy Ducha do życia i służby. Termin chrzest (baptidzo) odnosi się w szczególności do dnia pięćdziesiątnicy przy jednoczesnym wyjaśnieniu, że napełnienie Duchem następuje poprzez akt zanurzenia nas w Ducha Świętego. Pozostała użyta w Dziejach Apostolskich terminologia wyjaśnia, że Duch jest wylewany, zstępuje i przychodzi. Możemy więc uznać, że wszystkie terminy próbują opisać jedno i to samo wydarzenie z różnych perspektyw, boskiej i ludzkiej. Bóg wylewa Ducha, Duch zstępuje lub przychodzi, jesteśmy zanurzani w Duchu i w ten sposób zostajemy napełnieni Duchem, przez co otrzymujemy moc Ducha Świętego. Dlatego w omawianym zagadnieniu koniecznie musimy się odwołać do całego Nowego Testamentu, który szerzej wyjaśnia to zagadnienie. Z pomocą przychodzi nam list do Rzymian. Uwierzenie w Chrystusa jest ściśle związane z zamieszkaniem w nas Chrystusa wraz z Duchem Chrystusowym (Bożym). Wtedy obraz staje się pełny. Duch Boży zamieszkuje w nas w chwili uwierzenia w Chrystusa a napełnienie Duchem Świętym jest kolejnym doświadczeniem, które dotyczy życia i służby w mocy Ducha.